Zamknięcie oddziału neurologii w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie stało się paliwem do politycznych sporów. Trudno w nich dostrzec troskę o pacjentów z udarami i innymi chorobami neurologicznymi.
Zamknięcie oddziału neurologii [w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie] spowoduje znaczne wydłużenie czasu transportu i ograniczenie szansy pacjenta na wdrożenie właściwego leczenia - napisał wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki w uzasadnieniu swojej decyzji. Szpital ma problem.
Od poniedziałku (15 maja) oddział neurologii Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie nie będzie przyjmować nowych pacjentów. Od początku czerwca zostanie całkowicie zawieszony. Mieszkańcy organizują protest, a dyrektorzy szpitali mają pretensje do mediów.
- Mimo objawów udaru Łukasz całą noc spędził na obserwacji w Koszalinie - mówi partnerka dziennikarza. Jej zdaniem zbyt późno zapadła decyzja o przewiezieniu chorego do Szczecina.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.